Kupiłam sobie kapelusz! Nie jest tak wspaniały, jak Asi (styledigger), ale mimo to kocham go! Już mam przynajmniej z 10 pomysłów na zestawy z nim w roli głównej, bądź drugoplanowej
.
Znalazłam stare perły mamy. Też są cudne, choć tym razem na ręce może nie prezentują się zbytnio okazale. Przyjemnie je nosić, bo są bardzo ciężkie i chłodne a jak pomyślę, że mamcia miała je na swoim ślubie, to mi głowę urywa
spódniczka: uszyta przez moją matulę
bezcenna.
t-shirt: Angel City, (założyłam go odwrotnie).
buty: second hand, 10zł.
kapelusz: New Look, 8 funtów.
perły: bezcenne.




