Pokątna euforia.

By martishia

 

Zaskoczyła mnie dzisiaj angielska pogoda. Padało tak, że nikt nie zmusiłby mnie na plenerową sesję zdjęciową. Stałam więc przed lustrem, prawie gotowa do wyjścia i czułam się zawiedziona,  jak małe dziecko.

Jednak zadałam sobie pytanie: a po jasną cholerę ja mam się ruszać z łazienki? Przecież to mój rewir, moja domowa autonomia, moje studio, mój buduar (po ostatniej sobocie zwłaszcza, kiedy to podczas imprezy niefortunie poległam na tutejszej leguminie, czy innym dziadostwie). Mało tego! Łazienka, a zwłaszcza wanna stały mi się bliskie z dwóch innych powodów. Mam takie zboczenie, że uwielbiam czytać na głos, a w łazienkach zawsze jest świetna akustyka.  A ponieważ w moim domku nie można sobie w każdym kącie swobodnie poczynać, bo wszędzie, gdzie nie spojrzeć jakieś człeko- zalęgarnia się panoszy, to łazienka pozostaje terenem świętym, nietkniętym niechcianą stopą.  No i dlatego taka nietypowa sesja. Zdjęcia są by my sister i są okropne. Zwłaszcza, że jak zwykle nie mogłam się powstrzymać i poprzerabiałam je, jak mogłam. Usprawiedliwie się tym, że nadal ciułam na nowy sprzęt. :) To chyba tyle tytułem wstępu. ;P

Bluzeczkę kupiłam jakieś 4 miesiące temu w polskiej grzebalni za marne 25 złotych.

Buciki to nowy nabytek, 12 funciaków w PRIMARKU.

Miałam dzisiaj dobry nastrój na dziwactwa, słowotek euforyczny jeszcze mi nie przeszedł i życzę sobie i wam właśnie takich dni :)

 

———————-

Dzisiaj:

+ wspaniały film “Benny and Joon”

+ muzyka Coco Rosie (nagrywały pierwszą płytę w łazience :) )

+ smakołyk: kanapki z białym serem i dżemem truskawkowym. Pycha!

8 Responses to “Pokątna euforia.”

  1. uleczqa Says:

    a mi sie te czarnobiale zdjecia podobaja bardzo:). co do angielskiej pogody, to musze przyznac, ze lato w tym roku na prawde sie tu udalo;). Jest dla mnie w sam raz, bo rzadko kiedy jest bardzo goraco, za to temperatura nie spada prawie ponizej 20stopni:).

    botki pamietam z primarka;). fajne sa, tylko kiedy je przymierzylam okazaly sie niewygodne…

  2. charlize-mystery Says:

    to prawda, zdjecia dzieki temu ze sa czarno biale maja klimat, lubie ta kolorystyke:) bluzka jest przepiekna, takie male dzielo sztuki, te koroneczki sa slodkie, z jakiej jest firmy? a buty pomimo ze piekne maja zabojczy obcas.
    Zapraszam do mnie:)

  3. martishia Says:

    No, bo to jest tak dziewczyny, że ja uwielbiam wysokie obcasy i może dlatego, że już do nich przywykłam czuję się w nich wygodnie. A te butki dobrze siedzą na moich stopach :)

    Bluzka dotarła do mnie bez metki. Nie mam pojęcia z jakiej jest firmy. Miło mi, że się podoba :)

    Angielska pogoda to ciężki temat. Dla mnie nawet słońce jest przymglone, nie to co Polskie tropiki w tym roku :D , dlatego cieszę się, że w przyszłym tygodniu wracam. Jednak fakt to jest niezaprzeczalny i Uleczko masz rację, że to lato mają tu udane. To tak na marginesie ;)

  4. asiu Says:

    bluzka jest absolutnie piękna!

  5. rindfleisch Says:

    buty boskie

  6. Aurelie Says:

    Prrretty!
    I love your brown boots, but i can’t understand anything… Where did you buy ‘em ?
    Thanks a lot for your kind workd by the way ;)

  7. tszypo Says:

    Sierra i Bianca są fenomenalne! :-)

  8. mademoiselle.elisabeth Says:

    no tak i teraz jak ja wrzucę moje zdjęcia w małej czarnej to będzie to wyglądało, jakbym ściągała, ach, złośliwość losu :p

Leave a Reply