Zaskoczyła mnie dzisiaj angielska pogoda. Padało tak, że nikt nie zmusiłby mnie na plenerową sesję zdjęciową. Stałam więc przed lustrem, prawie gotowa do wyjścia i czułam się zawiedziona, jak małe dziecko.
Jednak zadałam sobie pytanie: a po jasną cholerę ja mam się ruszać z łazienki? Przecież to mój rewir, moja domowa autonomia, moje studio, mój buduar (po ostatniej sobocie zwłaszcza, kiedy to podczas imprezy niefortunie poległam na tutejszej leguminie, czy innym dziadostwie). Mało tego! Łazienka, a zwłaszcza wanna stały mi się bliskie z dwóch innych powodów. Mam takie zboczenie, że uwielbiam czytać na głos, a w łazienkach zawsze jest świetna akustyka. A ponieważ w moim domku nie można sobie w każdym kącie swobodnie poczynać, bo wszędzie, gdzie nie spojrzeć jakieś człeko- zalęgarnia się panoszy, to łazienka pozostaje terenem świętym, nietkniętym niechcianą stopą. No i dlatego taka nietypowa sesja. Zdjęcia są by my sister i są okropne. Zwłaszcza, że jak zwykle nie mogłam się powstrzymać i poprzerabiałam je, jak mogłam. Usprawiedliwie się tym, że nadal ciułam na nowy sprzęt.
To chyba tyle tytułem wstępu. ;P
Bluzeczkę kupiłam jakieś 4 miesiące temu w polskiej grzebalni za marne 25 złotych.
Buciki to nowy nabytek, 12 funciaków w PRIMARKU.
Miałam dzisiaj dobry nastrój na dziwactwa, słowotek euforyczny jeszcze mi nie przeszedł i życzę sobie i wam właśnie takich dni
———————-
Dzisiaj:
+ wspaniały film “Benny and Joon”
+ muzyka Coco Rosie (nagrywały pierwszą płytę w łazience
)
+ smakołyk: kanapki z białym serem i dżemem truskawkowym. Pycha!





August 8, 2008 at 11:23 am
a mi sie te czarnobiale zdjecia podobaja bardzo:). co do angielskiej pogody, to musze przyznac, ze lato w tym roku na prawde sie tu udalo;). Jest dla mnie w sam raz, bo rzadko kiedy jest bardzo goraco, za to temperatura nie spada prawie ponizej 20stopni:).
botki pamietam z primarka;). fajne sa, tylko kiedy je przymierzylam okazaly sie niewygodne…
August 8, 2008 at 12:19 pm
to prawda, zdjecia dzieki temu ze sa czarno biale maja klimat, lubie ta kolorystyke:) bluzka jest przepiekna, takie male dzielo sztuki, te koroneczki sa slodkie, z jakiej jest firmy? a buty pomimo ze piekne maja zabojczy obcas.
Zapraszam do mnie:)
August 8, 2008 at 3:30 pm
No, bo to jest tak dziewczyny, że ja uwielbiam wysokie obcasy i może dlatego, że już do nich przywykłam czuję się w nich wygodnie. A te butki dobrze siedzą na moich stopach
Bluzka dotarła do mnie bez metki. Nie mam pojęcia z jakiej jest firmy. Miło mi, że się podoba
Angielska pogoda to ciężki temat. Dla mnie nawet słońce jest przymglone, nie to co Polskie tropiki w tym roku
, dlatego cieszę się, że w przyszłym tygodniu wracam. Jednak fakt to jest niezaprzeczalny i Uleczko masz rację, że to lato mają tu udane. To tak na marginesie
August 8, 2008 at 10:33 pm
bluzka jest absolutnie piękna!
August 10, 2008 at 8:42 am
buty boskie
August 11, 2008 at 6:17 pm
Prrretty!
I love your brown boots, but i can’t understand anything… Where did you buy ‘em ?
Thanks a lot for your kind workd by the way
August 11, 2008 at 7:06 pm
Sierra i Bianca są fenomenalne!
August 11, 2008 at 9:14 pm
no tak i teraz jak ja wrzucę moje zdjęcia w małej czarnej to będzie to wyglądało, jakbym ściągała, ach, złośliwość losu :p